KARPACZ CO WARTO ZWIEDZIĆ

MIASTO KARPACZ HISTORIA MIASTA ATRAKCJE KARPACZA
MAPA SZLAKÓW TURYSTYCZNYCH CO WARTO ZWIEDZIĆ CENNIK

Złotówka Polana karkonoska. Nazwa tego miejsca z pewnością wiąże się z wydobywaniem w tym rejonie przed wiekami złota. Później żyli tu pasterze, by w końcu ich budy zamienić na schronisko Strzecha Akademicka. Pod koniec XIX w. wybudowano tu tor saneczkowy prowadzący do Karpacza. Niestety jego lata świetności już dawno minęły. Teraz też wydobywa się tu złoto, ale tylko zimą, gdy czynne są dwa wyciągi dla narciarzy. Z polany tej rozciąga się bardzo malowniczy widok na Kotlinę Jeleniogórską i okolice.

Biały Jar Głęboka, wcięta dolina. Prowadzi tamtędy szlak na Śnieżkę. Trasa, ze względu na lawiny zamknięta jest zimą. W 1969 roku pod śniegiem zginęło 19 Rosjan będących na wycieczce. Rok później lawina zniszczyła również pomnik wzniesiony na ich cześć. W jarze tym od średniowiecza poszukiwano złota. Do dzisiaj niektórzy wypłukują złote drobiny.

Kocioł Małego Stawu To jedno z najpiękniejszych miejsc Karkonoszy. Jest to kocioł pochodzenia lodowcowego, na dnie którego jest górskie jeziorko o głębokości 7 m i powierzchni nie przekraczającej 3 ha. Od zachodu graniczy z kotłem Wielkiego Stawu, a od południowego wschodu z grzbietem karkonoskim. Zimą w tym miejscu schodzą liczne lawiny. Wiosną natomiast w żlebie slalomowym rozgrywane są zawody narciarskie. Obok stawu, na miejscu starej chaty pasterskiej wybudowano schronisko Samotnia (1670), prowadzone przez wiele lat, przez legendę Karkonoszy Waldemara Siemaszkę. Teraz schroniskiem zajmują się jego żona i córka, a sam obiekt nosi jego imię. Jeżeli nocować będziecie w schronisku Samotnia wiosną lub latem, to warto wstać o świcie. Skały w kotle w pierwszych promieniach słońca mienią się różnymi kolorami. Przy odrobinie szczęścia można zobaczyć wypasające się na grani jelenie i muflony.

Kocioł Łomniczki Największy kocioł karkonoski pochodzenia lodowcowego, którego krawędzie znajdują się na wysokości 1300 m n.p.m. a dno o 100 m niżej. Tu swój początek ma potok Łomniczka tworzący jar, opadający licznymi kaskadami 300 m w dół. Na zachodniej ścianie kotła usytuowano symboliczny cmentarz, ludzi którzy zginęli w górach, a związani byli z Karkonoszami. Zimą w kotle mają miejsce częste lawiny, dlatego obowiązuje tam zimą zakaz wstępu. Latem spacer również nie należy do najłatwiejszych. Miejsce to od wieków fascynowało poszukiwaczy złota oraz kamieni szlachetnych. U wejścia do kotła usytuowano schronisko. W Kotle Łomniczki jest jeden z dwóch polskich symbolicznych cmentarzy ludzi gór. To miejsce przypomina o tych, którzy już odeszli, a byli zasłużeni dla regionu Karkonoszy. Symboliczny cmentarz powstał w 1985 roku dzięki staraniom przewodnikom sudeckim. Nie było to łatwe, albowiem ówczesne władze sądziły, że będzie to kolejna prowokacja polityczna. Jednak w końcu udało się i pierwsze tablice odsłonięte zostały 10 października podczas Święta Świętego Wawrzyńca patrona przewodników. Pomysł narodził się już w latach pięćdziesiątych, jednak ówczesny klimat polityczny w ogóle nie sprzyjał takim działaniom. Dlatego odstąpiono od idei, która ożyła, gdy w Himalajach zginęła trójka jeleniogórzan: Jerzy Pietkiewicz, Józef Koniak i Julian Ryznar, a rok później w Karkonoszach tragicznie zginą również himalaista Jerzy Woźnica. Obecnie w Kotle Łomniczki jest już kilkanaście tablic z nazwiskami, które chyba większość mieszkańców tego terenu bardzo dobrze kojarzy. Czytając nazwiska na pamiątkowych płytach przymocowanych do skał dopiero można zobaczyć jak wielu znakomitych ludzi już nie ma. Niektórzy zmarli w sposób naturalny. Inni odeszli przed wcześnie ginąc tragicznie w różnych sytuacjach, zarówno w górach jak i na nizinach. Wszystkie te nazwiska łączy jednak jedno: praca w i na rzecz Karkonoszy.

Polana Miejsce w połowie drogi z Karpacza od Świątyni Wang do Kotła Małego Stawu. W 1966 roku stało w tym miejscu schronisko im. Bronka Czecha - według niektórych jedno z najpiękniejszych obiektów turystycznych w Karkonoszach. Schronisko jednak spłonęło. Polana to po prostu... polana położona na wysokości 1000 m n.p.m. Warto tu jednak się zatrzymać na odpoczynek. Jeżeli jest dobra widoczność można obserwować lasy regla średniego, w których żyje dużo różnego gatunku ptaków.

' Równia pod Śnieżką Płaskowyż pod najwyższą górą Sudetów, jednocześnie leżący na grzbiecie Karkonoszy. W najszerszym miejscu ma prawie 3 km długości. Miejsce to jest bardzo podmokłe. Znajdują się tu torfowiska nawet o średnicy 50 metrów. Na równi zachowało się wiele cennych gatunków roślin. Jest to teren rezerwatu ścisłego. Jednocześnie usytuowano tu jedno z kilku granicznych górskich przejść turystycznych. Jest również schronisko nazywane Domem Śląskim.

Sowia dolina Miejsce to dobrze poznali w XII w. Walończycy, którzy znajdowali tu wiele cennych minerałów. Na Skalnym Stole do dziś pozostały po nich ślady w postaci ?tajemnych znaków?. O tym, że znajdowano tu cenne minerały świadczą pozostałości ludzkiej działalności jeszcze z XIX w. Były tam kopalnie złota, miedzi i ołowiu. W dolinie jest kilka sztolni i sztucznych jaskiń. Do dzisiaj można tam znaleźć granaty, ametysty i turmaliny. Natomiast w potoku Płonnica wypłukać nadal można mikroskopijne ziarna złota.

Śnieżka Góra pielgrzymów i najwyższa góra Sudetów wznosząca się 1602 m n.p.m. Jest to magiczne miejsce dla turystów już od wieków, choć mieszkańcy tych terenów zastanawiają się dlaczego, zwłaszcza, że są piękniejsze miejsca w Karkonoszach. W dodatku Śnieżka jest częściej w chmurach niż bez nich. Według statystyk 296 dni jest pochmurnych. Prawdą jest natomiast, że raz na jakiś czas, zdarzają się dni o doskonałej widoczności przekraczającej 100 km. Pracownicy obserwatorium meteorologicznego twierdzą, że w nocy przy dobrej widoczność widać światła Wrocławia. Na Śnieżce jest zwykle o kilkanaście stopni chłodniej. W zimowe dni często jednak dochodzi do inwersji i na szczycie notowane są wyższe temperatury niż np. w Jeleniej Górze. Jednak według statystyk, średnia roczna temperatura ledwo przekracza 0 stopni Celsjusza. Zdarzało się niejednokrotnie, że śnieg potrafił tam padać w lipcowe, czy sierpniowe dni. Na szczycie jest schronisko i stacja IMiGW ( słynne marsjańskie talerze). Od 1861 roku stoi tam kapliczka Św. Wawrzyńca, przy której 10 sierpnia zawsze w południe odprawiana jest Msza św. W intencji ludzi gór. Stoi tam również stare nie użytkowane schronisko z 1868 roku oraz górna stacja czeskiego wyciągu krzesełkowego.

Świątynia Wang Niewątpliwie najważniejszy zabytek Karpacza. Nazwa Kościóła Wang pochodzi od jeziora Vang w południowej Norwegii, gdzie został zbudowany na przełomie XII i XIII w. Mieszkańcy Vangu, wsi w której stał kościół, postanowili w XIX wybudować nową świątynię. Na remont starej i budowę nowej zabrakło jednak pieniędzy . Postanowili więc sprzedać go za 427 marek królowi pruskiemu Fryderykowi Wilhelmowi IV. Początkowo ten XIII-wieczny zabytek kultury Wikingów miał stanąć w Muzeum Królewskiego w Berlinie, król zrezygnował z tej koncepcji i dzięki staraniom hrabiny Fryderyki von Reden z Bukowca, wiosną 1842 roku, postanowiono przenieść kościółek w Karkonosze, aby mógł służyć ewangelikom, mieszkającym w Karpaczu i okolicach. Tak też się stało i 28 lipca 1844 r. z udziałem rodziny królewskiej uroczyście poświecono świątynię. Kościół Wang jest jedną z największych atrakcji Karkonoszy. Wykonany z nasyconej żywicą sosny norweskiej, charakteryzuje się niezwykłą wręcz trwałością. Przy wejściu znaleźć można stylizowane lwy symbolizujące mityczne stwory strzegące wejścia. Na narożnych portalach umieszczono uskrzydlone smoki, które rozrywając ósemkę położoną poziomo, przedstawiają odwieczną walkę dobra ze złem. Uważny turysta dostrzeże również na półkolumienkach twarze Wikingów z wysuniętymi rozdwojonymi językami przekazujących swą mądrość młodym pokoleniom. Pełne symboliki jest również wnętrze świątyni. Po obu stronach ołtarza, stoją na postumentach dwa kandelabry. Przedstawiające serce - symbol miłości i łabędzia, jako symbol wierności. Świece na tych norweskich świecznikach są zapalane tylko podczas ślubów. Wiele młodych par marzy o tym aby tu właśnie zawrzeć swój związek małżeński , ponieważ świątynia Wang znana jest jako miejsce przynoszące szczęście przyszłym małżonkom. Część przedmiotów znajdujących się w świątyni pochodzi z Dolnego Śląska jak np. Chrzcielnica - barok dolnośląski - wykonana ok. 1740 r., zabrana z kościoła w Dziećmorowicach koło Wałbrzycha , czy Wieża, zbudowana ze śląskiego granitu, chroniąca kościółek przed ostrymi podmuchami wiatru, wiejącego od strony Śnieżki. Ambona wykonana została z drewna przywiezionego z Norwegii a szczyty dachowe zdobią sterczyny - wypusty w kształcie otwartych smoczych paszcz, co upodabnia je do charakterystycznych dekoracji łodzi Wikingów. Kościół Wang należy do Parafii Ewangelicko - Augsburskiej. Na dziedzińcu wybudowano budynki plebanii, w której dostać można: literaturę chrześcijańską, Pismo Święte, Biblię dla dzieci, widokówki album o kościele Wang oraz pamiątki z nim związane.

Kocioł Wielkiego Stawu Największe jezioro polodowcowe Karkonoszy (powierzchnia 8,5 ha) Brzegi jeziora otoczone są roślinnością subalpejską ( wierzba lapońska, brzoza karłowata, kosodrzewina). W wodach żyje relikt epoki polodowcowej poryblin jeziorny ( jeden z gatunków planktonu). Niestety, ze względu na wyjątkową roślinność i pierwotne formy życia, nie wolno tam wchodzić. Wielki staw oglądać można jedynie z nad jego kotła. Ściany Kotła Wielkiego Stawu opadają skalnymi stopniami o długości 180 m. Jeszcze do wojny stało tam jedno z najpiękniejszych schronisk w Karkonoszach , schr. księcia Henryka, które po wojnie spaliło i nigdy nie zostało odbudowane. Według legendy zimą na wodach Wielkiego Stawu można zobaczyć Ducha Gór, który jeździ po lodzie w saniach rogatych, do których zaprzężony jest dzik.

Nocleg Karpacz

SERDECZNIE ZAPRASZAMY DO PENSJONATU SKALEŃ W KARPACZU.